Veto, czyli zapomniana gra

Sprawy ogólne dotyczące gry.
Awatar użytkownika
Smrekun
Posty: 2
Rejestracja: 2018-12-04, 13:40

Veto, czyli zapomniana gra

Postautor: Smrekun » 2018-12-04, 14:07

Czołem szlacheckiej Braci!

Jest to mój pierwszy post na tym forum, dlatego proszę o wyrozumiałość i cierpliwość lub ich ekwiwalent, czyli rzeczowe i kulturalne uwagi.

Jest rok 2009. Robiąc zakupy "planszówkowe" za pośrednictwem jednego ze sklepów internetowych natrafiłem na takie hasło, wszystkim dobrze znane:
Veto, to kolekcjonerska gra karciana osadzona w realiach XVII wiecznej Polski.
To wystarczyło, abym zechciał przyjrzeć się bliżej tej nowości. Pomyślałem, że w sumie czemu nie kupić, nie zobaczyć i nie popróbować. Wszyscy dookoła dręczyli mnie "medżikami", które do mnie nie przemawiały. I tak oto stałem się posiadaczem zestawu startowego Wiśniowieckich, kilku boosterów "Casus beli" i "Ogniem i mieczem" oraz...figurki janczara. Na posiadaniu się skończyło.

9 lat później. Przeprowadzka. Otwarcie wielkiego kufra z grami. Na dnie leży nieco sfatygowane pudełko pełne kart. Pierwsza myśl: No to se pograłem.
Po kilku minutach zmitygowałem się, że przecież nic straconego. Pogrzebałem trochę w internecie. Trafiłem w okolice strony www gry i na to forum. Informacja o zakończeniu wydawania gry rozbawiła mnie. Naprawdę jest za późno? Nic się z tym nie da zrobić?

Do czego zmierzam? Chciałbym choć trochę pograć w Veto. Lubię klimat sienkiewiczowskich powieści i barwne postacie z nich. Zawsze chciałem kolekcjonować i grać w karcianki. Niekoniecznie "medżiki".

Co Towarzystwo uważa w tej sytuacji?
-kupić nowe startery, boostery i pykać, pykać
-szukać kogoś, kto w okolicy grywa w podstawkę (mało prawdopodobne)
-sprzedać zestaw
-trzymać go w klaserze i czekać na dobre czasy dla gry
-inne rozwiązania...

Poradźcie i pomóżcie!
Do usług!

Richtus
Członek Rady Marszałkowskiej
Posty: 454
Rejestracja: 2015-09-20, 14:03
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Veto, czyli zapomniana gra

Postautor: Richtus » 2018-12-05, 12:57

Jak mieszkasz w okolicy Warszawy, Trójmiasta, Radomia, Olsztyna, Poznania, Krakowa, Katowic czy Wrocławia to najlepszą/najtańszą opcją jest odnalezienie lokalnych graczy, namówienie ich do obudzenia się z zimowego snu i przy okazji zgarnięcie darmowych kart jakie walają się nam po klaserach. W przypadku innych lokalizacji trafienie na graczy może być utrudnione.
Jak masz z kim pykać, to spoko, ja bym pykał :D
Sprzedać zestaw? Możesz wybadać na forum, czy jacyś kolekcjonerzy nie są chętni na Rki i figurkę janczara, ale generalnie nie nastawiałbym się na kokosy z tej transakcji.

Awatar użytkownika
Smrekun
Posty: 2
Rejestracja: 2018-12-04, 13:40

Re: Veto, czyli zapomniana gra

Postautor: Smrekun » 2018-12-07, 23:59

Dzięki za odpowiedź!
Niestety, ale nie mieszkam w jednym z tych miast i nie jest mi do nich po drodze.
Szukałem starterów, żeby mieć jakąś ocenę sytuacji czy mógłbym ewentualnie sam ruszyć. Obecnie Wiśnie i Awanturnicy są praktycznie wykupieni, a ostatnie zestawy w jednym sklepie osiągnęły wartość ponad 70 PLN. Wiem, że Veto nie rokuje na przyszłość i byłyby to jedynie jednostajne kolekcjonerskie kredensy. Jeśli ktoś ma takie ambicje, to niech się śpieszy.
Póki co, poczekam na lepsze czasy. Może jednak coś się ruszy.
Do usług!

Domin32
Posty: 1
Rejestracja: 2018-12-10, 07:58

Re: Veto, czyli zapomniana gra

Postautor: Domin32 » 2018-12-10, 08:25

No niestety mało kto o tym pamięta. Naprawdę szkoda, bo była to naprawdę ciekawa gra.
___
mieszkania na ursynowie


Wróć do „Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości